9 godzin siedziałam na nikomu nie potrzebnym szkoleniu. Uczyli mnie jak oceniać zadania otwarte z języka niemieckiego. Zastanawiam się tylko po co? Moi uczniowie powiedzieli, że sprawdzian z języka obcego na poziomie rozszerzonym mają gdzieś, bo się nie liczy. Mówiłam w OKE, że nie ma sensu nas tak rygorystycznie i dokładnie szkolić, bo będą same luki. Młodzież jest taka logiczna. Po co coś robić, skoro z tego nic nie ma. Chyba zacznę z nich brać przykład. Już odkładam sprawdziany do szuflady. Ja zaoszczędzę czas , a uczniom zaoszczędzę dodatkowych pał. Czysty zysk.
Dzięki za miłe słowa.
Znacie ten stary dowcip o nauczycielach?
Idzie młody nauczyciel. Pod pachą trzyma dziennik, książki, mapy. W dłoni atlas. W zębach klucz do sali. Na korytarzu spotyka starego nauczyciela, który nic nie niesie. Młody wita go i mówi: Jak ja panu zazdroszczę. Ja muszę wzystko nosić, a pan ma wszystko w głowie. Stary nauczyciel patrzy z politowaniem na młodego i odpowiada: Synu ja mam wszystko znacznie niżej, znacznie niżej.
I TAK TRZYMAJMY :)
Jak pokonać nudę
sobota, 5 listopada 2011
piątek, 4 listopada 2011
Dzięki Karinko i Karolinko :)
Karolina napisała, że blog to rodzaj terapii. Chyba ma rację. Może to jest sposób na nudę. Może zaproponuję moim uczniom pisać bloga po niemiecku :). Pomyślę nad tym.
Skoro tak kochają komputery, to może to dobry pomysł.
Fakt, że mój blog to kupa narzekań, ale to naprawdę pomaga. Wygadam się, ponarzekam jak to baba i nacisnę "publikuj". Darmowa terapia, może dlatego tak popularna, szczególnie wśród polityków.
Ciekawe, czy po ukończeniu kursu będę kontynuować mojego bloga????? A może to uzależnia?????
Skoro tak kochają komputery, to może to dobry pomysł.
Fakt, że mój blog to kupa narzekań, ale to naprawdę pomaga. Wygadam się, ponarzekam jak to baba i nacisnę "publikuj". Darmowa terapia, może dlatego tak popularna, szczególnie wśród polityków.
Ciekawe, czy po ukończeniu kursu będę kontynuować mojego bloga????? A może to uzależnia?????
Nikt mnie nie lubi :(
Ludzie z kursu, gdzie jesteście????
Wiem, że macie pełno pracy, ale chociaż jeden maluteńki komentarz. Bitte:)
W końcu piątek, można się ponudzić. Ja mogę, bo jestem belfrem. Na to trzeba sobie zasłużyć. Przecież piszą, że nic nie robimy. No to niech im będzie. Cały weekend leżę i leniuchuję. FAJNIE SOBIE POMARZYĆ :(
Jutro od 8.00 do 18.00 mam szkolenie uzupełniające dla egzaminatorów. Chyba w OKE przeczytali mojego bloga i zapewniają mi rozrywkę.
Basia
Wiem, że macie pełno pracy, ale chociaż jeden maluteńki komentarz. Bitte:)
W końcu piątek, można się ponudzić. Ja mogę, bo jestem belfrem. Na to trzeba sobie zasłużyć. Przecież piszą, że nic nie robimy. No to niech im będzie. Cały weekend leżę i leniuchuję. FAJNIE SOBIE POMARZYĆ :(
Jutro od 8.00 do 18.00 mam szkolenie uzupełniające dla egzaminatorów. Chyba w OKE przeczytali mojego bloga i zapewniają mi rozrywkę.
Basia
czwartek, 3 listopada 2011
Chyba strasznie zanudzam
W dalszym ciągu tylko ja siebie czytam, ale wcale się nie dziwię. Sam tytuł zniechęca. Może i nasz Jareczek (szef kursu) nie będzie analizował moich wypocin. :) :) :)
Dzisiaj wzbudziłam zainteresowanie u moich uczniów w gimnazjum. Powiedziałam, że w tym miesiącu w ramach projektu pracujemy nad tematem ALKOHOL i czy w związku z tym mają jakieś propozycje. Burza mózgów trwała 5 sekund. Najciekawszym pomysłem okazała się DEGUSTACJA. Wszyscy byli podnieceni. Już nawet wymieniali rodzaje alkoholi, które ja jako osoba pełnoletnia mogłabym zakupić do degustacji. Moje głośne NEIN urwało dyskusję. Więcej pomysłów nie mieli. Znowu muszę wymyślić coś sama, oczywiście nudnego i bez polotu. Chyba mają racje, że nauczyciel wszystko schrzani.
Dzisiaj wzbudziłam zainteresowanie u moich uczniów w gimnazjum. Powiedziałam, że w tym miesiącu w ramach projektu pracujemy nad tematem ALKOHOL i czy w związku z tym mają jakieś propozycje. Burza mózgów trwała 5 sekund. Najciekawszym pomysłem okazała się DEGUSTACJA. Wszyscy byli podnieceni. Już nawet wymieniali rodzaje alkoholi, które ja jako osoba pełnoletnia mogłabym zakupić do degustacji. Moje głośne NEIN urwało dyskusję. Więcej pomysłów nie mieli. Znowu muszę wymyślić coś sama, oczywiście nudnego i bez polotu. Chyba mają racje, że nauczyciel wszystko schrzani.
środa, 2 listopada 2011
Euforia
Poinformowałam uczniów, że bierzemy udział w projekcie eTwinning, że będziemy współpracować z uczniami z innych państw europejskich. HURRA - wykrzyknęli. Myślę sobie- sukces. Może znalazłam sposób na nudę. Ale życie to nie bajka. Na razie walczymy z zadaniami i terminami. Są bardzo zajęci. :) Ciągle mam nadzieję, że się wciągną. Przecież to super sprawa poczatować z kolegami z Holandii, Francji czy Łotwy.
Jak pokonać nudę?
Cóż za tytuł bloga? Nuda....
Ale mnie to pytanie spędza sen z powiek. Co zrobić, aby uczniowie się nie nudzili? Jak ich zachęcić do pracy??
Wszyscy powiedzą, że nuda w szkole to wina nauczycieli. Może to i prawda, ale problem pozostaje nierozwiązany. Myślę sobie, jutro pośpiewamy :) Ależ NIE - bo to oznacza, że trzeba wkuć tekst piosenki na pamięć. No to może filmy w oryginale??? Ależ SKĄD - bo trzeba coś napisać. NO TO CO?
Może więc eTWINNING? I tak trafiłam na internetowy kurs eTwinning i do projektu eTwinning.
Ale mnie to pytanie spędza sen z powiek. Co zrobić, aby uczniowie się nie nudzili? Jak ich zachęcić do pracy??
Wszyscy powiedzą, że nuda w szkole to wina nauczycieli. Może to i prawda, ale problem pozostaje nierozwiązany. Myślę sobie, jutro pośpiewamy :) Ależ NIE - bo to oznacza, że trzeba wkuć tekst piosenki na pamięć. No to może filmy w oryginale??? Ależ SKĄD - bo trzeba coś napisać. NO TO CO?
Może więc eTWINNING? I tak trafiłam na internetowy kurs eTwinning i do projektu eTwinning.
To na dobry początek :)
Super, mam już jednego obserwatora. Siebie. Przynajmniej nie czuję się samotnie :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)